Nio i wróciłam. Obozik w Rabce się skończył. Górskie wycieczki, dyski, basenik i jeziorko to już przeszłość. Teraz tylko ja i przyjaciele. Różne sklepy i kino. No i wyjazd do cioci, babci, Mieleszyna i… Obóz z SHOCK DANCE:*. Może bardziej przejdziemy do konkretu. A fajną rzeczą Obóz jak każdy obóz był spoko, ale sądziłam, że będzie lepiej. Na wyjeździe przeżywałam wesołe i smutne chwile. Jedna z gorszych chwil była moja choroba. Tak ja z koleżanką byłaśmy chore na Anginę. Od izolowane od reszty grupy nudziłyśmy się strasznie. Niesmaczne leki i te bóle gardła nie były miłą sprawą. Jedyna fajna wycieczka, która nasz ominęła było Zakopane. Trudno…. Na szczęście udało nam się pojechać do Krakowa. Tych złych i dobrych chwil mogłabym pisać do samiuśkiego rana, a przecież nie na tym rzecz polega. Takie długie nocie nie zachęcają czytelników wiec napiszę krótko i zwięźle: Wakacje się jeszcze nie skończyły i dużo się może jeszcze wydarzyć!
56.gif